Zbliża się jesień, a wraz z nią, jak na tę porę roku przystało pochmurna pogoda i deszczowe dni. Ulice znów opanują nieśmiertelne czarne parasole, jak co roku zrobi się szaro i nieciekawie. Wygląda na to, że taki stan rzeczy skłonił projektantów mody do myślenia i w efekcie pojawiło się na rynku parę godnych uwagi pozycji. Mowa tu o płaszczach przeciwdeszczowych. Kojarzą nam się zazwyczaj z wycieczkami poza miasto i co tu dużo mówić tandetą. A jednak, jak się okazuje można zaprojektować naprawdę ciekawy pod względem kroju jak i materiału płaszczyk. W Polsce głośno ostatnio o Mysikróliku, czyli studiu Martyny Czerwińskiej. Płaszcze jej projektu zrobione są z półprzezroczystej ceraty przypominającej tę stołową, a jednak użytej w całkiem innym, niecodziennym kontekście. Występując w roli tkaniny naprawdę nieźle sobie radzi i daje niecodzienny efekt. Na zachodzie wynaleźć można takie perełki jak płaszcze firmy Seco, które przypominają raczej klasyczny trencz a nie pelerynę przeciwdeszczową. Są zdobione lamówkami, często materiały mają oryginalny nadruk, hitem jest zupełnie przezroczysty materiał rodem z parasoli dla dzieci. Bardziej nowatorskie podejście ma artystka Sylvia Fennis, którą, jak sama przyznaje, płaszcz przeciwdeszczowy własnego projektu kosztował 1 €. A wszystko dlatego, że zrobiony został z niebieskich toreb zakupowych IKEA. Projekt Fennis jest zupełnie niecodzienny i zapewne wielu z nas nawet by przez myśl nie przeszło założyć go na ulicę. Z drugiej jednak strony płaszcz byłby idealny na jesienną szarugę, bo jak twierdzi sama Fennis, wywołuje uśmiech na twarzach przechodniów. Może zatem warto go sobie uszyć? Na deszczową pogodę i polskie chodniki niezbędne są również kalosze. Tutaj znów możemy przebierać. Ostatnio hitem okazały się gumiaki marki Hunter noszone zarówno w Nowym Jorku jak i przez polskie gwiazdy. Dostępne są we wszystkich kolorach tęczy, możemy też wybrać między kaloszem lakierowanym a pokrytym kwiatowym nadrukiem. Zawrotną karierę zrobi na pewno marka Shuella produkująca przenośne kalosze, które działają niczym koło ratunkowe na wypadek nagłego oberwania chmury. Są miękkie, zapakowane w niewielką saszetkę i zakłada się je na inne obuwie. Może nie będą odpowiednie na wiejskie wycieczki bitą drogą, ale za to do miasta jak znalazł. Ostatnią propozycją na odegnanie jesiennej nudy są gumowe botki od Melissa Shoes, powstałe przy współpracy z Vivienne Westwood, czyli prawdziwa gratka dla fanów mody.
Gdzie te chłopy są?Panowie? No cóż...Wzmiankę o kolczykach i wszelakich ozdobach noszonych przez płeć mniej urodziwą, bystrzejszy czytelnik (bowiem Adam Mickiewicz wspominał o nich raz jedyny), można znaleźć w „Panu Tadeuszu”. Sam Hrabia...
Nieśmiertelny trenczMało które ubranie zrobiło tak oszałamiającą karierę w świecie mody. Jest obecny w każdej szafie, modny w każdym sezonie, odpowiedni w każdej sytuacji, bo pasuje do wszystkiego. Mowa tu o trenczu, w Polsce popularnie zwanym prochowcem czyli...
Na jesień beżTrendy rządzą się swoimi prawami, to wiemy wszyscy. W świecie mody każdy sezon jest dawką nowych tendencji- praw, których należy przestrzegać, aby zostać zaliczonym do kręgu osób modnie ubranych. Zawsze zatem przed rozpoczęciem zakupów warto...
Copyright © 2010 - 2012 petgirl.pl